Jak już jesteśmy przy skórkach to, w ramach ciekawostki (i trochę pokazania, że wszędzie jest wybór, nawet wśród, wydawało by się, bardzo podobnych preparatów) chciałabym przedstawić bardzo podobny do Cuticle Care z formy W.S. Badger (ale jakże inny!) produkt firmy Dionis

Mimo iż firma ta nie widnieje na żadnej liście firm crulty – free (przydatne linki do tego typu list zamieszczę wkrótce na stronie albo w jednym z postów), znalazłam w paru miejscach informację, że są producentem naturalnych, nietestowanych na zwierzętach kosmetyków i dlatego postanowiłam im dać szansę ;) Głównym argumentem przy wyborze tego a nie innego opakowania był dla mnie w zasadzie zapach Wildflower, który mnie zaintrygował. (Firma ta generalnie produkuje kosmetyki bezzapachowe, choć można trafić na zapachowe). Jest to coś pomiędzy konwalią a bzem. Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że zapach jest taki jakby sztuczny, perfumowany… mimo że ładny, nie jest to do końca to, na co liczyłam. 
Jak nietrudno zauważyć, preparat ma nieco inną od Badgera konsystencję oraz kolor. Jest zdecydowanie twardszy, bardziej zbity. Przypadł mi do gustu mniej niż poprzednio przedstawiony preparat, chociaż używam obu. Ogólnie – fajny gadżet o ciekawym zapachu i ślicznym opakowaniu. Natomiast dzięki niemu zainteresowałam się bardziej firmą Dionis i chyba zaprzyjaźnię się z nią na dłużej ( w ofercie mają zresztą znacznie więcej tego typu preparatów do skórek).
Zaznaczam, że ponieważ od jakiegoś czasu nie mogę znaleźć tego kosmetyku w ofercie na stronie internetowej, zaczęłam podejrzewać, że była to edycja limitowana.